MOJE MIASTO / NOVIKA: Warszawskie sentymenty

Jelonki
„Przyjaciele i znajomi, zaufany krąg to moje osiedle, Jelonki to jest to”. Tak rapowali chłopcy z grupy Fenomen, ale ja inaczej widzę „moje osiedle”. Borowej Góry, Synów Pułku, Puszczy Solskiej to zaklęte i przeklęte rewiry mojego dzieciństwa, prawdziwe blokowiska. W życiu podwórkowym uczestniczyłam z doskoku, bo jeździłam do centrum do muzycznej podstawówki. Dodatkowo mój tata pracował w telewizji, więc traktowano mnie jako dość egzotyczne zjawisko. Zostawiłam tu pawdziwą kopalnię wspomnień, na przykład podrywy w Hali Człuchowskiej, wystawanie pod oknami ukochanego w obowiązkowej miniówie czy zajadanie rurek z kremem podczas mszy niedzielnej. Dziś Jelonki przytłaczają mnie, a zarazem fascynują – w porównaniu z innymi rejonami Warszawy zupełnie zatrzymały się w rozwoju.
Magiczny Trójkąt u styku Mazowieckiej i Kredytowej
Czego tu nie ma?! Od strony Królewskiej stoi moje kochane Liceum im. M. Reja, z którym wiąże się mnóstwo barwnych wspomnień, odkryć muzycznych i wielkich miłości. Na długiej przerwie śmigaliśmy do „Etnografa”, czyli barku w Muzeum Etnograficznym. Wagarowych pokus było co nie miara. Potem moje zainteresowania przeniosły się trochę dalej, do legendarnego dziś klubu Blue Velvet przy Czackiego. Tam zostałam prawdziwą „klaberką” – nie za deckami, lecz w tłumie i dymie na parkiecie! Dziś z kolei cenię sobie klimat Zachęty i Obiektu Znalezionego. Stamtąd blisko też do Mono Baru, w którym regularnie grywamy z Beats Friendly.
ul. Konopnickiej 6
Dziś to adres Centralnego Basenu Artystycznego, ale dla mnie to nadal miejsce starej Radiostacji. Tutaj spotkaliśmy się, żeby robić szalone, ale – jak się okazało – świetne radio. Tutaj poznałam ludzi, którzy do dziś są dla mnie bardzo ważni. Tutaj narodził się pomysł na zespół Futro, na moje didżejowanie. Stąd wyniosłam być może więcej niż ze szkoły.
Side One
Już od kilku lat nie kupuję płyt winylowych, ale zaglądam tu po te kompakty, których nie można kupić nigdzie indziej. Sklepik mieści się w bramie przy Chmielnej. Świetna lokalizacja sprzyja wizytom nie tylko zakupowym. Gdyby było trochę więcej miejsca, można by w Side One sprzedawać kawę! Ale i bez tego zawsze kogoś tu spotykam i dowieduję się czegoś o muzyce, imprezach i znajomych.
most Siekierkowski
Lubię warszawskie mosty, szczególnie te podwieszane na majestatycznych linach. Do tego najdłuższego – Siekierkowskiego – mam rzut beretem, a stamtąd tak wiele możliwości: w prawo na Czerniakowską w stronę centrum i na audycję do Radia Roxy, środkiem na Sadybę, a w lewo na Ursynów i Mokotów. Lubię szybką jazdę autem, a tutaj – ze względu na małe korki – naprawdę można mknąć.
Kasia Nowicka – Novika
Śpiewa, pisze piosenki, prowadzi audycję w Radiu Roxy, występuje w klubach. Jak na warszawiankę bardzo słabo zna stolicę, gubi się nawet z GPS-em. Nie wyobraża sobie jednak przeprowadzki, bo tutaj ma rodzinę i grono przyjaciół. Mieszkała na Jelonkach, Mokotowie, Żoliborzu i Woli, obecnie na dłużej zadomowiła się na Gocławiu. Wiele tekstów na drugą solową płytę „Lovefinder” powstało „na mieście”, gdzieś w knajpie, na ławce czy w korku.


Zobacz też:




KONKURSY AKTIVISTA
W jakim kraju Asa szuka miłości?


WASZA MUZYKANagrałeś lub wyprodukowałeś
utwór muzyczny? Daj posłuchać!

WASZE RECENZJEMasz swoją opinię. Wyraź ją!
Czekamy na wasze recenzje muzyczne

WASZE LINKOWANIEPrzeczytałeś ciekawy artykuł w sieci lub znalazłeś coś ciekawego w sieci, podaj linka.


