Aktualna okładka
eAktivist
Ściągnij elektonicznego Aktivista na twardziela!!!
www.plock.eu
 

Tekst: Łukasz Chomyn

Między mistyką a mistyfikacją

Religia, ta czy inna, od zawsze inspirowała mniej lub bardziej radosną twórczość – tak Dorotę Nieznalską, jak budowniczych Notre Dame. W naszej malowniczej krainie czy też, jak pisał Jarry „w Polszcze, czyli nigdzie”, religijność przybiera specyficzne formy, które inspirują bloggerów, performerów i wszelkiej maści internetowych freaków.

Bezbożni pobożni
Z jarmarcznej specyfiki polskiej religijności zdali sobie sprawę autorzy bloga Pobożni Chłopcy (www.pobozni-chlopcy.blogspot.com), na którym umieszczają „złowione” na portalach społecznościowych zdjęcia ukazujące „fenomenalne i niesamowite połączenie polskiej płci brzydkiej wraz z różnorakimi dewocjonaliami”. – Na pomysł wpadłam ja, czyli Stara Dewotka. Kiedyś, gdy z Masta Blasta dla poprawy humoru przeglądałyśmy zdjęcia na Fotka.pl, coś mnie uderzyło. Ogromny krzyż nad głową jakiegoś młodzieńca prężącego muskuły. Roześmiałam się jak głupia i napisałam do Masta Blasta: „Dawaj, będziemy zbierać te zdjęcia, załóżmy bloga, tego jeszcze nie było!”. Masta Blasta od razu załapała ideę tej strony. Zaczęłyśmy intensywne poszukiwania pobożnych chłopców. Naszym pierwszym oddanym fanem był Inny Niż Wszyscy – po pewnym czasie zaprosiłyśmy go do współpracy. Od tamtej pory pracujemy we trójkę – wyjaśnia Stara Dewotka. – Tworząc Pobożnych zamieniamy się w jedną osobę – mówi Inny Niż Wszyscy. – Pożyczamy od siebie powiedzonka, kopiujemy swoje własne motywy, aby wierny czytelnik znalazł w każdym poście to, co naprawdę lubi, a nowy – od razu poznał nasz styl – dodaje. Blog, choć z założenia niszowy, staje się coraz bardziej popularny. Liczba odwiedzających przekroczy niebawem 20 tys. Autorzy utrzymują, że internet jest niewyczerpalną kopalnią materiałów, więc będzie ich przybywało. – Znalezienie „pobożnego” zdjęcia to 2-3 minuty z kubkiem herbaty w ręku. Wystarczy włączyć jakiś serwis społecznościowy, wpisać w wyszukiwarkę wiek 17-24 lata i wybrać płeć męską. Trzech na dziesięciu panów ma „pobożne” foty – opowiada Stara Dewotka. Jak można się spodziewać, blog o podobnej treści wzbudza nie tylko euforyczne reakcje. – Zdarzały się ataki właścicieli fotek lub „prawdziwych katolików” – mówi Masta Blasta. – Oczywiście na mail od właściciela lub komentarz typu: „Oj, to ja, skasujcie to, spoko blog” reagujemy natychmiast, każdy ma prawo do spokoju i uniknięcia tego typu sławy. Natomiast tzw. „prawdziwi katolicy” wyciągają cięższe działa: wyzwiska, straszenie lub podszywanie się pod inne osoby – wystarczy przejrzeć posty. Groźby, wmawianie nam, że obrażamy religię i innych czytelników. To prawdziwie polskie. Nie mamy nic do wiary – tak katolickiej, jak żadnej innej. Co zabawne, ludzie zarzucają nam naśmiewanie się z Jezusa, kościoła czy Jana Pawła II. To bzdura. Piętnujemy właśnie brak szacunku do motywów religijnych. Bo o czym świadczy robienie sobie zdjęć w samych bokserkach z metrową Matką Boską za plecami? Albo grupowa impreza alkoholowa, wyuzdane pozy i wielki krzyż na ścianie? Zwracamy po prostu uwagę na pewien fenomen. W dodatku te zdjęcia potrafią być niezwykle śmieszne – nieudolnie poprawione w Photoshopie, nachalnie autopromocyjne. Np. takie, na których chudy jak zapałka chłopak pręży klatę lub ekipa znajomych wciąga nosem narkotyki, choć uważne oko dojrzy w tle torebkę mąki. Właściwie blog mógłby się nazywać „Jak nie robić zdjęć” i również byłby śmieszny.

Ło jezusmaria!
Polska religijność, której swojską wersję pokazują Pobożni Chłopcy, spotyka się coraz częściej z odpowiedzią ze strony artystów. Niektórzy umieszczają znane nam ze straganów z dewocjonaliami motywy w nowych kontekstach, by obnażyć obłudę i fałsz ciężkozbrojnego biznesu, kryjącego się pod płaszczykiem religii. Powszechnie znanym projektem była Maria Materia grupy Twożywo. Artyści proponowali kupno „permanentnej karty religijno-promocyjnej” z designerskim wizerunkiem inspirowanym przedstawieniami Matki Boskiej, która gwarantowała „rabaty, promocje i obniżki w każdym sklepie”. Mamy niestety przykrą wiadomość – karta spotkała się z tak dużym zainteresowaniem, że zapasy zostały wyczerpane. Mniej głośny, a zdecydowanie bardziej obrazoburczy jest wielowątkowy projekt Jezusmaria autorstwa dwojga absolwentów katowickiej ASP – Matyldy Sałajewskiej i Michała Kopaniszyna (szczegółowo pisaliśmy o nim w 2006 roku; niezorientowanych odsyłamy na strony Jezusmaria.pl, oraz blogów: Kopa.jezusmaria.pl i Salata.jezusmaria.pl). Cała idea nawiązuje do doświadczenia specyficznego rodzaju kiczu religijnego. – To faktycznie kicz, bo jak nazwać zegar, na którym wiszący na krzyżu Chrystus ma w genitalia wbite wskazówki? Jednak takie rzeczy sprzedaje się zupełnie na poważnie i ludzie równie na poważnie je kupują. Trudno powiedzieć, czy naszym projektem nie dotkniemy intymnych uczuć – z pewnością tego nie chcemy. Chcielibyśmy natomiast zwrócić Polakom uwagę na ten dysonans, to, że podobne sposoby przedstawienia sacrum nijak mają się do przeżycia duchowego, że to zwykły biznes, prosperujący dzięki poruszeniu religijnych nut. Tak jak i inne komercyjne projekty, które budują swoją siłę na religii, uderzając w typowy polsko-katolicki ton – tłumaczy Michał. – Sama jestem z Częstochowy, więc wiem, o czym mówię. Mieszkałam pod Jasną Górą, widziałam pielgrzymki zmierzające do naszego cudownego, świętego miasta, całymi dniami słyszałam śpiewy pod oknami i potem to, co działo się pod nimi wieczorem. Dlatego cały ten pokazowy charakter polskiej religijności, cała ta ściema, że niby jesteśmy tacy wierzący i nieskazitelni, dość mocno mnie uderza – wyznaje Matylda.

Czas rozgrzeszenia
Skoro już zasmakowaliśmy artystowskiej moralnej zgnilizny, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zrobić rachunek sumienia i przystąpić do... spowiedzi online. Na przekór oficjalnej doktrynie kościoła, która zabrania udzielania tego sakramentu drogą internetową, w sukurs leniwym wiernym przyszli informatycy. Umieścili po prostu odpowiednie skrypty na kilku stronach. Jeden z nich znajdziemy pod adresem Ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm. Po wypełnieniu skryptu następuje połączenie z Bogiem, transfer grzechów oraz pokuta online. Spowiedzi internetowej nie sposób odmówić wyczucia ducha czasów – za każdego nakłonionego do spowiedzi grzesznika otrzymujemy miesięczny odpust, a za wysłanie grzechów e-mailem oferowany jest rabat dotyczący pokuty.

Religijność, w tej czy innej formie, nie musi być śmiertelnie poważna, choć w naszym kraju wciąż taka się zdaje. Na Zachodzie powszechne są zabawki typu Jesus Action Figure, wiele firm z różnych branż, jak choćby GSUS, swobodnie inspiruje się religijną symboliką. Warto pamiętać, że – jak twierdził w „Dogmie” Kevin Smith – Bóg musi mieć poczucie humoru, bo inaczej nie stworzyłby dziobaka. Amen.

Zobacz też:

 
Sprite
Twoje konto
Zarejestruj się »
Nie pamiętam hasła »
konkurs aktivistaKONKURSY AKTIVISTA

Wielka Domówka! Pragnienie Imprezowania? SPRITE Zgasi!

Konkursy

RAY-BANY NA TWOIM NOSIE! ZAGRAJ O IMPREZĘ ŻYCIA!

więcej »

Zrób to! Wygraj bilet i przejdź
na drugą stronę lustra!!!

Desperados

Wygraj główną nagrodę!

Sprite - Wielka Domówka

wasza muzykaWASZA MUZYKA

Nagrałeś lub wyprodukowałeś
utwór muzyczny? Daj posłuchać!

recenzjeWASZE RECENZJE

Masz swoją opinię. Wyraź ją!
Czekamy na wasze recenzje muzyczne

linkowanieWASZE LINKOWANIE

Przeczytałeś ciekawy artykuł w sieci lub znalazłeś coś ciekawego w sieci, podaj linka.