Aktualna okładka
eAktivist
Ściągnij elektonicznego Aktivista na twardziela!!!
 
Miejscówka: Nowi strażnicy doków

tekst: Agnieszka Bressa

Miejscówka: Nowi strażnicy doków

Stocznia Gdańska, którą zazwyczaj umieszczamy w kontekście historycznym, nabiera nowego charakteru. W postindustrialnej przestrzeni odnaleźli się artyści

Do obiektów przez nich zajmowanych, czyli nieczynnych budynków przejętych przez spółkę deweloperską Synergia 99 (sama nazwa sporo wyjaśnia), prowadzą dwie bramy: pierwsza i trzecia. Przy tej legendarnej niebieskiej z Sierpnia ’80 znajduje się furtka oferująca wolny wstęp codziennie między 10.00 a 17.00. Następnie przechodzimy przez symboliczne bramy autorstwa Grzegorza Klamana, prowadzące do Muzeum Drogi do Wolności. Wiele osób na tym etapie kończy swą podróż. A szkoda. Kto pójdzie dalej, trafi do Teatru Znak oraz Kolonii Artystów. Trzecia brama prowadzi natomiast do Instytutu Sztuki Wyspa oraz Modelarni. Tu już trzeba zapowiedzieć się mailowo lub telefonicznie. Odległość między tymi obszarami można pokonać w dwojaki sposób: krótszą drogą wewnętrzną (trzeba ją znać i najlepiej mieć przepustkę, bo zazwyczaj gdzieś czają się strażnicy) lub dłuższą zewnętrzną, biegnącą wzdłuż imponującego swym rozmachem muralu autorstwa Iwony Zając.

Spokój za murami
Co zmotywowało artystów do wyboru tego akurat miejsca? – Kwestia „ideowości” jest wtórną, przede wszystkim mamy tu świetne warunki do naszej działalności: budynek do zaadaptowania oraz obszar odgrodzony murami od politycznego szaleństwa i naszych rodzimych fobii – wyjaśnia reżyser i szef Znaku, Janusz Gawrysiak. – Najważniejsze jest miejsce, położone w samym centrum miasta, a zarazem kompletnie odizolowane. Spory mankament natomiast stanowi konieczność posiadania zezwolenia na każdy nowy projekt czy wprowadzanie znajomych. Teraz znam całą procedurę, ale na początku było naprawdę ciężko. Z drugiej strony, dzięki przepustkom i tym wszystkim formalnościom jesteśmy odizolowani od świata zewnętrznego, tworzymy miasto w mieście. To daje poczucie bezpieczeństwa – wyjaśnia rezydująca w Kolonii Artystów (dawna centrala telefoniczna naprzeciwko Willi Dyrektora) Iwona Zając. Przeprowadziła tu szereg warsztatów, np. podczas Festiwalu Szekspirowskiego, w ramach którego w dawnych halach produkcyjnych grano m.in. „H.” w reżyserii Jana Klaty.

Zabierają Znak
Siedziba Teatru Znak (www.free.art.pl/znak) od 2002 roku mieści się w zabytkowej Willi Dyrektora. Zrujnowany budynek przystosowano do działalności teatralnej (scena, garderoby, pokoje dla uczestników warsztatów, pracownie plastyczne i techniczne). Działa tam również klub Wersal (www.free.art.pl/wersal), którego nazwa pochodzi od sporej ilości wersalek w lokalu, propagujący kulturę niezależną. Pozostałe dwa poziomy zajmują rezydenci współpracujący. Tworzą oni Europejski Ośrodek Integracji Twórczej, którego ideą jest stworzenie Nadbałtyckiego Państwa Sztuki. Instytucja skupia się na organizowaniu warsztatów teatralnych i plastycznych, współpracując z Ukrainą. Kolejne projekty stoją pod znakiem zapytania. Dlaczego? – Właśnie zabierają nam willę. Ma zostać wyburzona, ponieważ przez ten teren przebiegać będzie droga. Równie dobrze można wyrzucić na śmietnik szafę gdańską, bo stara. Tożsamość industrialnej dzielnicy ulega powoli zdegradowaniu. Jeśli nikt nam nie pomoże, z mapy miasta zniknie ośrodek z kilkunastoma pracowniami, teatrami i edukacją, który nie bierze pieniędzy z budżetu miasta – mówi Gawrysiak.

Teren progresywny
Instytut Sztuki Wyspa (www.wyspa.netstrefa.pl), którego dyrektorem jest Aneta Szyłak, nastawiony jest na kulturę współczesną. Powstał w 2004 roku. Fundacja Wyspa Progress planuje przebudowę budynku w celu powiększenia jego powierzchni użytkowej oraz nadania mu bardziej współczesnej formy, korespondującej z estetyką dynamicznie rozwijającej się na obszarze stoczni dzielnicy Młode Miasto (www.mlodemiasto.pl). – Program ISW ma się wpisywać w dyskusję na temat historycznej roli tych terenów, łącząc je z dziejami niezależnych ruchów artystycznych w Gdańsku oraz z działalnością współczesną (np. wystawy „Tektonika historii” czy „Patriotyzm jutra”). Latem 2005 roku Instytut zainicjował program rezydencyjny, którego uczestnikami dotychczas byli m.in. Zbigniew Libera, Cecile Paris czy Jeanne Susplugas. W czerwcu odbyła się wystawa „Nic nie poczujesz” oraz konferencja „Change & Resistance” – wylicza Roma Piotrowska, związana z Modelatorem, grupą studentów historii sztuki. – Od dwóch lat pracujemy jako wolontariusze w ISW i byliśmy zaangażowani w organizację wystaw Ewy Partum oraz Artura Żmijewskiego. Współpracujemy także z Modelarnią, gdzie pomagaliśmy przy Nocy Muzeów, Cudokracji czy Soft Love?. Od października 2006 roku prowadzimy blog dotyczący sztuki współczesnej w Trójmieście, który cieszy się dużym zainteresowaniem (www.modelator.blogspot.com). Weźmiemy także udział w realizacji festiwalu Transvizualia 007: Mediascream (październik).

Akcje Modelarni
Modelarnię (www.modelarnia.art.pl), kooperatyw artystów funkcjonujący od 2002 roku, również wykreowała Fundacja Wyspa Progress. Stanowi ona projekt autorski znanego wszem i wobec Grzegorza Klamana. Dzieje się tu sporo: Port Performance, Festiwal Kultura Polskich Czasopism, Międzynarodowy Festiwal Filmu Queer On Tour, biorą także udział w Art Car Boot Fair. – 28 czerwca zorganizowaliśmy imprezę inauguracyjną tej akcji, po której nastąpił kilkudniowy happening na drogach europejskich. Zakończy się 8 lipca na parkingu w Londynie. Targi, zainicjowane przez Karen Ashton i Helen Harward, mają na celu promocję sztuki współczesnej w niestandardowy sposób. Projekt odbywa się w samochodach stojących na placu. Nasz udział w nim będzie przeczyć twierdzeniu, że Polacy jeżdżą do Londynu tylko w celach zarobkowych – mówi Roma, jedna z organizatorek. – My, pokolenie, które nie musiało żyć w czasach komunizmu, wyjedziemy ze Stoczni, kolebki ruchu Solidarności, by promować polską sztukę. Przejedziemy przez europejskie miasta samochodem będącym jej wcieleniem: ciekawym z zewnątrz, zawierającym interesujące wnętrze, trochę hałaśliwym, niedrogim, ale za to wartościowym i, co najważniejsze, rzucającym się w oczy. Podczas targów odbędą się także projekcje oraz sprzedaż niedrogich multipli.

Dużo się tu dzieje. Będąc w Trójmieście, czy to w ramach Open'era, czy po prostu podczas nadmorskich wakacji, wpadnijcie z wizytą. Na żywo ta przestrzeń, w połączeniu z odgłosami maszyn, naprawdę robi wrażenie!

Zobacz też:

 
Twoje konto
Zarejestruj się »
Nie pamiętam hasła »
konkurs aktivistaKONKURSY AKTIVISTA

W którym roku zdarzyła się tragedia w Bhopalu, której kulisy odsłaniają Yes Meni?

Konkursy

więcej »
wasza muzykaWASZA MUZYKA

Nagrałeś lub wyprodukowałeś
utwór muzyczny? Daj posłuchać!

recenzjeWASZE RECENZJE

Masz swoją opinię. Wyraź ją!
Czekamy na wasze recenzje muzyczne

linkowanieWASZE LINKOWANIE

Przeczytałeś ciekawy artykuł w sieci lub znalazłeś coś ciekawego w sieci, podaj linka.

© 2003 - 2010 Aktivist