Aktualna okładka
eAktivist
Ściągnij elektonicznego Aktivista na twardziela!!!
www.plock.eu
 


LAUREACI PLEBISCYTU NOCNE MARKI 2009



1) Aktivista Roku: Artur Rojek i ekipa Off Festivalu

Off Festival nagradzamy za odwagę stawiania na młodych niezależnych artystów z całego świata. Za alternatywę przez duże A! Za brak lansu, hype'u i gazowanych napojów w nazwie. Za niepowtarzalną kameralną atmosferę. Za to, że nawet najstarsi członkowie redakcji zapominają o brzemieniu swojego wieku, dają nura pod namiot, do kolejki po kiełbasę, pod polowy prysznic i pod scenę. Za to, że imprezy okołofestiwalowe odbywają się cały rok, i to nie tylko w Warszawie! Za festiwal z roku na rok coraz lepszy – jeden z wielu, ale jedyny w swoim rodzaju.


2) Agencja promocyjna Roku: Alter Art

Choć agencja ta już nieraz wracała do domu ze statuetką aktivistowego plebiscytu w kieszeni, to nie sposób nie docenić jej po raz kolejny. Aktiviści z Alter Artu, bo o nich mowa, wykonali znowu kawał świetnej – i potrzebnej! – roboty. Po wywindowaniu swojego flagowego okrętu – Heineken Open'er Festivalu – na poziom europejski, jeśli nie światowy, co nie uszło uwadze jury UK Festivals Award ani „Timesa” i jego niedzielnego wydania, Alter Art wystartował w tym roku z trzecim już eventem. Mimo niesprzyjającej pogody i protestów religijnych fanatyków, Selector Festival w Krakowie cieszył sprawną organizacją, sensowną lokalizacją i, przede wszystkim – trzymaniem muzycznego poziomu. Cóż, że częściowo wystąpili na nim artyści sprawdzeni na scenach Open'era? Tym lepiej – można było nadrobić zaległości, a oprócz tego podziwiać m.in. R ö yksopp, New Young Pony Club czy CSS, debiutujące koncertowo w Polsce. Wysiłki Alter Artu sprawiają, że jesteśmy bardziej światowi.


3) Teatr Roku: Nowy Teatr

„Teatr jest zawsze inny niż norma”, stwierdza Krzysztof Warlikowski i konsekwentnie

realizuje swoją wizję. Począwszy od siedziby, na której budowę Teatr ogłosił konkurs, a która wywołała swego czasu wiele zainteresowania, przez sięganie po środki, których

nie kojarzono dotychczas z działalnością teatralną, po chwytająca za gardło premierę, czyli „(A)pollonię”, w której reżyser zadaje wiele niewygodnych pytań, rzuca swoich aktorów na pastwę ich własnych demonów, dekonstruuje stare mity, obala świętości i tworzy własny język.

Teatr Nowy jest czymś więcej niż repertuarowym teatrem – miejskim centrum kulturalnym, sprawnie radzącym sobie z lokalowymi ograniczeniami. Jest teatrem nowej ery, wyłuskującym z popkultury zjawiska, które należy poddać szerszej refleksji, niekoniecznie za pomocą aktywności scenicznej. Wchodzi w paradę miejskim kaowcom i aktywistom, wydając darmowe powieści odcinkowe, ogniskując społeczną refleksję nad takimi zjawiskami, jak przeżywanie śmierci (Tańce ze śmiercią) czy miłości i zakochania (Prześpij się z tym), lub obchodzenie się z tematyką Holocaustu. W końcu - nie zaniedbuje też rozrywek dla ciała, organizując Retrodancingi i koncerty. Nowy Teatr to kulturalny kombinat, który na przełomie 2008 i 2009 roku ruszył pełną parą, wypracowując 200% normy. Nie ukrywamy, że jego zaangażowanie w działalność miejską to dokładnie to, czego oczekujemy od grupy myślących twórców.


4) Galeria Roku: przestrzeń miasta Kraków podczas Miesiąca Fotografii


Miesiąc Fotografii w Krakowie to wydarzenie artystyczne, towarzyskie i bardzo miejskie. Ideą wielu kulturalnych projektów jest animowanie miejskiego życia. Krakowski Photomonth robi to w sposób autentyczny i niewymuszony – miasto staje się gigantyczną galerią, po której z festiwalową rozpiską krążą fani fotografii, zaproszeni artyści i dziennikarze. W prywatnych mieszkaniach, starych fabrykach, kultowych krakowskich knajpach oraz galeriach pokazywane są zdjęcia z najwyższej półki. Silną stroną festiwalu jest przemyślany program kuratorski. Ostatnia edycja, zorganizowana pod hasłem „Pamięć przetwarzana” oraz prezentujaca fotografię z Czech, była okazją do pokazania m.in. doskonałych fotografii Weegee'ego (kroniki policyjne), mocnych fotografii z archiwów nazistowskich („wesoły” backstage z frontu II wojny światowej) oraz zdjęć Arnolda Odermatta, którego foto-dokumentacja wypadków samochodowych zapiera dech w piersiach. Tradycją stała się już impreza otwierająca Miesiąc Fotografii w klubie Pauza przy Floriańskiej, a nieformalną festiwalową knajpą (centrum nocnym) jest Miejsce na Kazimierzu. W tym roku pojawiła się tam wystawa, zorganizowana specjalnie przez bratni magazyn „Exklusiv”.


5) Miejsce Roku: Warszawa Powiśle

W tej kategorii decyzję podjęli czytelnicy. My typowaliśmy cztery najważniejsze nowe miejsca na mapie Polski, wy decydowaliście, które z nich zwycięży. Spośród nominacji, które trafiły do: Spotu w Poznaniu, Delikatesów w Krakowie, Warszawy Powiśla w Warszawie i Wytwórni w Łodzi, ostatecznie tytuł Miejsca Roku otrzymuje Warszawa Powiśle. Ta klubokawiarnia usytuowana w przestrzeni kas dawnego Dworca Powiśle, powstała wyłącznie dzięki samozaparciu i przejrzystej wizji dwóch zapalonych chłopaków. Stanęli do przetargu zorganizowanego przez PKP, przetarg wygrali, a do rewitalizacji pięknego budynku z lat 60. zatrudnili grupę projektową Centrala. Od czerwca, kiedy to Warszawa Powiśle otworzyło swoje podwoje, miały tu miejsce spektakularne wydarzenia towarzyskie, jak i relaksacyjne wakacyjne wieczorki z piaskiem, trawą i leżakami. Odbywają się tu spotkania poświęcone architekturze modernistycznej, pokazy filmów, prezentacje alternatywnych ścieżek dźwiękowych znanych miejskich teoretyków muzyki współczesnej oraz oczywiście imprezy didżejskie. Za zaktywizowanie Powiśla, które staje się coraz chętniej odwiedzaną dzielnicą, za przywrócenie miastu okrąglaka i za wyciśnięcie maksimum z 70 m2 lokalu – hip, hip hurra dla Warszawy Powiśla!


6) Rookie Roku: Green Establishment

Green Establishment debiutował wprawdzie rok wcześniej, ale to 2009 rok przyniósł może nie globalną, ale na pewno ponadregionalną ekspansję. Młody polski label swoje kolekcje, które dowodzą, że to, co polskie, też może być cool, pokazywał w Łodzi na wiosennym modowym jarmarku, w strefie Fashion'er festiwalu Open'er oraz regularnie w poznańskim Spocie. Jego twórczynie rozważają nawet udział w berlińskim fashion weeku! Trzymamy kciuki za taki obrót spraw, bo warto: ubrania z metką Green Establishment to ciekawe kroje, twórczo reinterpretujące światowe trendy, intrygujące grafiki przenoszone na t-shirty, świetne materiały i charakterystyczne wykończenia, sprawiające, że rozpoznaje się je na pierwszy rzut oka. Brawo!


7) Miszcz Roku: Fundacja Międzynarodowego Festiwalu Malta

Za utarcie nosa nam, warszawiakom, przekonanym, że najciekawsze rzeczy dziać się mogą tylko w stolicy. Za to, że oczy przerażonych ilością atrakcji świnek-skarbonek skierowane były właśnie na Poznań. Za efektywną – i efektowną – współpracę z władzami miasta. Za taką liczbę udanych i ambitnych przedsięwzięć kulturalnych, festiwali i konkursów, że aż trudno je zliczyć (dlatego nie będziemy próbować). Za Jane's Addiction, Peaches, Nine Inch Nails. I – przede wszystkim – za osiągnięcie tego, czego osiągnąć nie udało się nikomu w Polsce od 15 lat, chociaż wielu próbowało – za przekonanie Thoma Yorka, że segregujemy śmieci i kochamy przyrodę. Za cud nad Wartą, czyli Radiohead na Malcie.


8) Event Roku: Tauron Nowa Muzyka w Katowicach

W tej kategorii oddaliśmy głos w wasze ręce i całym sercem popieramy wasz wybór. Festiwalu z tak odważnym, bo jednocześnie z niekomercyjnym i niehermetycznym line-upem jeszcze u nas nie było. Bo czy ktoś inny niż twórcy Nowej Muzyki w Katowicach odważyli się ściągnąć na jedną imprezę rzeźnika King Cannibala, grime'ową gwiazdę, The Buga, zwariowanych rapujących Brytyjczyków Dana le Saca i Scroobius Pipa, głośną tegoroczną debiutantkę Speech Debelle, alternatywnych hiphopowców Flying Lotusa i Hudson Mohawke, a także ukrywającą twarz królową mrocznej elektroniki Fever Ray? To było coś więcej niż festiwal – to było całościowe wyznanie pewnej postawy w stosunku do muzyki, z piękną oprawą w postaci nieczynnej kopalni „Katowice”. Z pewnością powrót z Cieszyna do Katowic dobrze zrobił festiwalowi, który dzięki temu mógł zaoferować swoje muzyczne perełki szerszemu gronu audiofili. Mały festiwal z wielkim potencjałem i jeszcze większym urokiem!


9) Wtopa Roku: Agnieszka Chylińska „Modern Rocking”

Jak zauważyło już wielu, ta płyta nie jest ani modern, ani rocking. Agnieszka Chylińska postanowiła odkryć swoje prawdziwe „ja”, co przyjęto z zainteresowaniem. Zainteresowanie zamieniło się w szok, gdy okazało się, jak to „prawdziwe ja” wygląda. Parkietowe patenty sprzed dekady połączone z zapatrzeniem w niedościgły wzór, czyli Roisin Murphy, sytuują wokalistkę daleko w tyle za dokonaniami Reni Jusis. Z charakternej, zadziornej wokalistki czynią popową kotkę, w dodatku marnującą swój bezsprzeczny talent. Najsmutniejszy „coming out” sezonu. Szkoda, szkoda, szkoda!


10) Klub Roku: Powiększenie

Wielu warszawiaków, nie wiedząc co począć z wieczorem, zmierza w stronę Planu B. Wielu z nich żałuje, że na placu Zbawiciela miejsce na koncerty można wygospodarować jedynie latem, przed klubem. Powiększenie przestrzeni nastąpiło wraz z otwarciem dwupoziomowej filii u zbiegu Chmielnej i Nowego Światu. Od razu polubiliśmy górę. Za wygodne kanapy, ładne ściany i przyjacielską, „planową” atmosferę. Do zejścia na dół szybko zaczęły nas skłaniać dobywające się stamtąd dźwięki. Karl Hector & The Malcouns, Pivot i Sa-Ra. Klubowe cykle, festiwalowe aftery i projekcje filmów. Nawet schody zaczęły nas w lecie przyciągać perspektywą wieczornych rozmów i niedzielnych śniadań. Powiększenie szybko zaczęliśmy traktować jak kumpla. Bardziej otwartego i przyjaznego niż niektórzy, których znamy od lat. Ciut ciekawszego i bardziej doświadczonego niż większość nowo poznanych.


11) Artysta Roku: Behemoth

W najbardziej chyba emocjonującej kategorii również poprosiliśmy o wsparcie czytelników. Ci wybrali zgodnie z tym, co gra w ich mrocznych duszach. „Aktivist” popiera ten wybór, bo najsławniejszą dziś polską grupę zaczęliśmy śledzić wieki przed powstanie pisma. Dziś nadszedł czas, by ją wyróżnić, bo i powodów ku temu rok 2009 dostarczył sporo. 56. miejsce na liście Billboard 200, złota płyta dla „Evangelionu” w Polsce, udana trasa w Stanach i 8,5 tys. sprzedanych egzemplarzy płyty w ciągu tygodnia po amerykańskiej premierze, a także tytuł płyty miesiąca w prestiżowych magazynach („Terrorizer”, „Kerrang”, niemiecki i brytyjski „Metal Hammer”). Behemoth to dowód na to, że ciężką pracą – 9 albumów studyjnych, 1 live i 6 minialbumów – oraz konsekwencją można zdziałać cuda. Od zera do milionera w wielkim stylu!




 
Sprite
Twoje konto
Zarejestruj się »
Nie pamiętam hasła »
 
 
 
wasza muzykaWASZA MUZYKA

Nagrałeś lub wyprodukowałeś
utwór muzyczny? Daj posłuchać!

recenzjeWASZE RECENZJE

Masz swoją opinię. Wyraź ją!
Czekamy na wasze recenzje muzyczne

linkowanieWASZE LINKOWANIE

Przeczytałeś ciekawy artykuł w sieci lub znalazłeś coś ciekawego w sieci, podaj linka.