Najpierw Luciano i Iriepathie, a teraz Turbulence i Black Prophet. Organizatorzy Wroclove Reggae Station, dbając o wysoki poziom imprezy, zapraszają tylko najlepszych. Turbulence to niemal klasyk dancehallu i autor ponad 20 płyt, który równie dobrze czuje się w r'n'b i w hip-hopie. Z kolei Black Prophet najlepiej odnajduje się w roots reggae i swojej rodzinnej Ghanie, gdzie uchodzi za prawdziwego bojownika walczącego z biedą i niesprawiedliwością. Muzycy wspólnie ruszyli w europejską trasę koncertową, ale tylko raz zahaczą o Polskę. Dlatego tym bardziej 1 lutego warto stawić się w Alibi i rozpuścić dredy. Na drugą edycję Wroclove Reggae Station przyszło nam czekać aż pół roku, ale, jak widać, cierpliwość się opłaciła i w tę zimową porę ogrzeje nas moc Jah. Bless! [bania]